
Najpopularniejsze
- 3 marca 2024
- wyświetleń: 19241
Kontrowersje dotyczące części ważnej uchwały. Została zdjęta z porządku obrad Rady Miejskiej
Podczas sesji Rady Miejskiej we wtorek 27 lutego czechowiccy radni mieli rozpatrzyć uchwałę w sprawie uchwalenia zmiany "Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Gminy Czechowice-Dziedzice". Na wniosek burmistrza Mariana Błachuta dokument został zdjęty z porządku obrad.

Kontrowersje dotyczące terenu przy ulicy Komorowickiej
Wtorkowa decyzja Rady Miejskiej jest pokłosiem kontrowersji, jakie wywołała zmiana dotycząca terenów przylegających do ulicy Komorowickiej, stanowiących jednostkę "ZK - tereny zieleni krajobrazowej wyłączone z zabudowy - korytarze ekologiczne cenne przyrodniczo", które dzięki uchwale miały być włączone do jednostki "AG - aktywności gospodarczej", celem ujednolicenia kierunku zagospodarowania dla tej części gminy.
W piątek 23 lutego w ostrych słowach odniósł się do niej Mikołaj Siemaszko na łamach grupy Czechowiczanie dla Przyrody na Facebooku.
- Do tego, że w gminie Czechowice-Dziedzice skandal goni skandal, to chyba już wszyscy się przyzwyczailiśmy. Tym razem szykuje się kolejny. Na wtorkowej sesji Rady Miasta, gminni radni będą głosować nad uchwałą dotyczącą zmiany Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Tereny cenne przyrodniczo i korytarze ekologiczne (ZK) o powierzchni 17000 m2 przylegające bezpośrednio do rzeki Białki, czechowicki magistrat planuje zamienić na tereny przemysłowe (AG) - napisał czechowiczanin.
- Skandaliczne w tym wszystkim jest to, że były konsultacje społeczne, ale słowem nie było wspomniane, że te tereny mają mieć zmieniony charakter. Był jedynie wprowadzający w błąd zapis "Zamiany (...) z terenów zabudowy mieszkaniowo-usługowej na tereny przemysłowe". W mojej ocenie to celowe "niedopatrzenie" mające w konsekwencji uśpienie czujności mieszkańców, dla których dobro przyrody jest ważne. (...) Szanowni Państwo, proszę pamiętajcie, że uchwałę można przyjąć z pewnymi poprawkami. W mojej ocenie karygodne jest zabieranie terenów cennych przyrodniczych i korytarzy migracyjnych po to, aby właściciel danej działki mógł wybudować w danym miejscu fabrykę i wzbogacił się kosztem przyrody. Nie bez powodu wcześniej planiści uznali, że te tereny mają mieć oznaczenie ZK - dodał mieszkaniec Czechowic-Dziedzic.
Burmistrz zawnioskował o zdjęcie projektu uchwały z porządku obrad
Na początku wtorkowej sesji czechowickiej Rady Miejskiej burmistrz Marian Błachut zawnioskował o zdjęcie z porządku obrad wspomnianej uchwały. Poniżej wypowiedź samorządowca.
Z uwagi na fakt, że w ostatnim czasie w mediach społecznościowych ożywiła się dyskusja na temat jednego z obszarów objętych zmianą, ale też z uwagi na nieprawdziwe i zmanipulowane informacje, jakoby tą uchwałą chcemy dokonać niemalże "barbarzyństwa" w obszarze środowiskowym, dokonując tego typu zmiany, chcę zapewnić, że jest to jawne manipulowanie pewnymi informacjami, ale również wprowadzenie opinii publicznej w błąd.
Uchwała o przystąpieniu do sporządzenia studium została podjęta trzy lata temu. Była procedowana w wielu obszarach, były także liczne spotkania z mieszkańcami, były przeprowadzone również warsztaty dotyczące wprowadzenia zmian z udziałem mieszkańców i ekspertów, gdzie pokazaliśmy, że wsłuchujemy się w głos mieszkańców i niektóre z tych obszarów problemowych, które w ich opinii budziły wątpliwości i obawy, wycofaliśmy z tego opracowania studium.
Niemniej jednak mamy umowę z pracownią urbanistyczną, która obowiązuje na wykonanie tego zadania. Mamy też oczekiwania ze strony mieszkańców i przedsiębiorców. W znacznej części projekt tej uchwały dotyczy obszaru, który obejmuje tereny aktywności gospodarczej. Dzisiaj poszukiwanie alternatywnych, odnawialnych źródeł energii - zakładanie farm fotowoltaicznych w miejscach prowadzonej działalności, aby obniżyć wysokie koszty energii, jakie są z punktu widzenia prowadzenia działalności - to miało także przyświecać temu celowi.
Postanowiliśmy również w tej uchwale, aby zwiększyć przestrzeń zieloną w naszym mieście. Podjęliśmy decyzję, aby znaczny obszar gminy, który wcześniej przeznaczony był pod aktywność gospodarczą, a znajduje się przy ulicy Kopernika, nie został zabudowany w całości choćby ze względu na wartość historyczną i przyrodniczą - mam tu na myśli działkę przy ulicy Kopernika i DK-1 - przeznaczamy ją pod zieleń. To także jest w tej uchwale.
(...) Na wniosek osób, które chciały dokonać zmiany studium, uznaliśmy za słuszne, aby uwzględnić to w jednym projekcie. Przeszliśmy całą procedurę wyłożenia, konsultacji społecznych, wnoszenia uwag - nikt z mieszkańców terenu, którego dotyczy kontrowersja, nie zainteresował się tym tematem, nie wziął udziału w wyłożeniu, aby zapoznać się z planem, nie wniósł uwag, nie zrobił to nikt z radnych, a mógł nawet tuż przed sesją, na komisjach - nikt nie wnosił żadnych uwag.
Dziwić się można i tylko domyślać się, czemu ma służyć to, że nagle, po zakończonym całym procesie, pojawia się ten temat w mediach społecznościowych. Wiemy, w jakim okresie się znajdujemy i może służyć to tylko jednemu celowi związanemu z ambicjami politycznymi. Próbą stworzenia iluzji, że samorząd na koniec kadencji niemalże "kolanem" chce upchać coś, co byłoby z wielką stratą dla mieszkańców. Zrobić coś niegodnego i musimy się przed tym bronić.
To nieuczciwa próba przedstawiania sytuacji i bardzo niestosowna. Dlatego też proszę o zdjęcie z porządku obrad dzisiejszej sesji Rady Miejskiej tego projektu uchwały. Tym samym pokazuję, że nie, że przestraszyliśmy się, tylko po raz kolejny chcemy w sposób - tak, jak to zawsze było prowadzone w postępowaniach planistycznych w ostatnich latach, choćby z tą uchwałą - dać szansę wypowiedzieć się mieszkańcom, aby mogli zapoznać się z nią, a nie ulegali manipulacji. Niech o tym zadecyduje w nowej kadencji nowa Rada Miejska.
Skoro ten projekt jest procedowany trzy lata, czy to będzie 2 czy 3 miesiące później - to będzie bez większego znaczenia. Pokażmy w ten sposób, że niczego nie chcemy robić na siłę, nie chcemy tego przepychać i tym samym pokazywać, że właśnie dając argumenty tym, którzy działając w nie do końca uczciwych intencjach, chcą to przedstawiać w zupełnie innym świetle. Dajmy czas zainteresowanym mieszkańcom, aby mogli zapoznać się z założeniami, które przyświecają jednej nieruchomości, ponieważ cała dyskusja skupia się tylko na jednym obszarze problemowym.Marian BłachutBurmistrz Czechowic-Dziedzic
Do sprawy odniósł się także radny Radosław Hudziec, przewodniczący Komisji Skarg, Wniosków i Petycji czechowickiej Rady Miejskiej. Jak zauważył, każdy radny jest "bardzo wyczulony na temat zmian planów miejscowych".
- Wiemy, z czym to się wiąże. Na komisjach, szczególnie Gospodarki i Rozwoju, spędziliśmy wiele godzin nie tylko nad kwestią studium, ale też i nad planami - wiemy, jakie wywołuje to reakcje. Wiemy, jakie są też oczekiwania społeczności lokalnej. Chcieliśmy te wszystkie rzeczy zawsze łagodzić, a przede wszystkim dyskutować. Stąd na komisjach były nasze wnioski do biura planistycznego, aby jeszcze bardziej otworzyć dyskusję, upubliczniać informacje o wyłożeniach i przyjmować wnioski i wsłuchiwać się w głos mieszkańców. Wydaje mi się, że tak było i tym razem - dodał radny Hudziec.
Członek Rady Miejskiej poinformował także o spotkaniu, które odbyło się w sobotę 24 lutego przy terenach, które wzbudziły największe kontrowersje - właśnie w rejonie ulicy Komorowickiej. Wzięli w nim udział mieszkańcy, radny Hudziec, a także Mikołaj Siemaszko.
Decyzja o ściągnięciu uchwały z porządku obrad została podjęta jednogłośnie przez wszystkich radnych obecnych na sali.
Odpowiedź Mikołaja Siemaszko na zarzuty burmistrza
Słowa burmistrza Mariana Błachuta skomentował w wypowiedzi dla portalu czecho.pl Mikołaj Siemaszko.
Burmistrz zarzuca mi manipulację, ale co ciekawe - nie odnosi się do żadnego ze zdań zawartych w mojej wypowiedzi, co tą manipulacją w jego ocenie jest. Przykre jest to, i jednocześnie otwierające oczy, że w okresie przedwyborczym, w każdym temacie - w oczach burmistrza - liczy się tylko i wyłącznie aspekt wyborczy, a na inne już nie ma miejsca.
Czy "barbarzyństwem" jest zmiana zagospodarowania terenów z terenów zielonych, które są szlakami migracyjnymi, na tereny przemysłowe - to zależy od perspektywy z której się patrzy na takie sprawy. Jak sądzę, dla polityków, dla których dobro prywatnych przedsiębiorstw jest ważniejsze niż dobro przyrody czy okolicznych mieszkańców, są to normalne praktyki.
Zgadzam się - były prowadzone konsultacje społeczne, ale w standardowy sposób, czyli tak, że mieszkańcy przyległych terenów nie mieli pojęcia o tym, jakie planuje się wprowadzić zmiany tuż pod oknami ich domów. Kto codziennie śledzi BiP i ogłoszenia na tablicy ogłoszeń przed Urzędem Miejskim? To chyba najbardziej oburzająca kwestia całej sprawy.
Cieszę się, że burmistrz w swojej wypowiedzi przyznał, że zmiany w studium przy ul. Komorowickiej miały na celu ułatwić życie lokalnym przedsiębiorcom, a nie mieszkańcom. Ocenianie działań, które podejmowane są w celu informowania mieszkańców o istotnych dla nich zmianach, jako polegających na budowaniu zaplecza politycznego, świadczą głównie o osobie która taką ocenę wystawia.
Praktycznie od początku swojej działalności na rzecz Czechowic-Dziedzic właśnie tak jestem postrzegany przez burmistrza - jako zagrożenie dla niego. Jest to dla mnie komplement, jednak (jak wielokrotnie powtarzałem) nie zamierzam kandydować w wyborach samorządowych, mimo że dostawałem i wciąż dostaję różne propozycje, w tym ze strony ugrupowania, z którego wywodzi się obecny burmistrz.
Fakt wycofania się burmistrza z procedowania tej uchwały cieszy, a sposób, w jaki został on przez niego przedstawiony jest typowy dla polityka, który uważa że błędów nie popełnia, i który ma dużą tendencję do odbierania wszelkich działań jako próby ataku na niego.
Na koniec zadam pytanie. Czyje interesy były uwzględniane, gdy zmieniano studium w "Południowych", a pokłosiem czego była budowa hal magazynowych? Również okolicznych mieszkańców, którzy w krytyczny sposób wypowiadali się o zmianach...?Mikołaj SiemaszkoCzechowiczanie dla Przyrody
O co chodziło w uchwale?
Zmiana studium miała dotyczyć 25 obszarów o łącznej powierzchni 585,4 ha. Większość zmienianych obszarów stanowi tereny zainwestowane obiektami przemysłowymi, produkcyjnymi i usługowymi, a część z nich obejmuje tereny rolne i zieleni nieurządzonej.
W jakim celu miały zostać przeprowadzone zmiany? Pierwszym z nich jest wyznaczenie terenów, na których będzie można lokalizować instalacje wytwarzające energię z odnawialnych źródeł energii o mocy zainstalowanej większej niż 500 kW. Wzięto tutaj pod uwagę wzrost zainteresowania realizowaniem instalacji fotowoltaicznych przez przedsiębiorców o mocy powyżej 500 kW zdecydowano wprowadzić ustalenie w studium dopuszczające taką możliwość.
Drugim celem jest zmiana kierunku zagospodarowania terenów przy ulicy Kopernika na tereny zieleni krajobrazowej, a trzecim - zmiana kierunku zagospodarowania terenów w rejonie ulicy Komorowickiej. Chodzi o część terenów stanowiących jednostkę ZK - tereny zieleni krajobrazowej wyłączone z zabudowy - korytarze ekologiczne cenne przyrodniczo włączono do jednostki AG - aktywności gospodarczej, celem ujednolicenia kierunku zagospodarowania dla tej części gminy.
Jak możemy przeczytać w uzasadnieniu do uchwały, w trakcie prowadzonej procedury zmiany studium zostały przeprowadzone konsultacje społeczne dla wybranych dwóch obszarów, których zagospodarowanie wzbudzało najwięcej kontrowersji. Były to tereny przy ulicach Ligockiej, Stawowej i Brzeziny, a także przy ulicach Partyzantów i Zamkowej.
- Wynikiem tych konsultacji, tereny przy ulicach Partyzantów i Zamkowej utrzymano jako tereny wyłączone z urbanizacji, natomiast tereny przy ulicach Ligockiej i Stawowej utrzymano jak dotychczas jako jednostki urbanistyczne AG - aktywności gospodarczej oraz MU - terenów zabudowy mieszkaniowo - usługowej - wyjaśnia uzasadnienie.
Ponadto ustalono także, w dziale "Kierunki przeznaczeń, wskaźniki i kierunki rozwoju dotyczące zagospodarowania oraz użytkowania terenów w ramach wyznaczonych typów jednostek rozwoju", że zabudowę przemysłową i usługowa należy izolować pasami zieleni od sąsiednich jednostek rozwoju mieszkaniowych.
- Po przeprowadzeniu analizy uwarunkowań rozwoju gminy stwierdzono, że ustalenie obszarów dla lokalizacji instalacji wytwarzających energię z odnawialnych źródeł energii o mocy powyżej 500 kW przyczyni się do ochrony środowiska, wzmocnienia bezpieczeństwa energetycznego oraz do tworzenia dodatkowych możliwości zatrudnienia oraz rozwoju w gminie Czechowice-Dziedzice - informuje uzasadnienie.
- Dopuszczenie do realizacji instalacji wytwarzających energię z odnawialnych źródeł energii na wskazanych w studium strefach powinno zostać wskazane w planach zagospodarowania przestrzennego, ze szczególnym uwzględnieniem stref ochronnych związanych z ograniczeniami w zabudowie oraz zagospodarowaniu i użytkowaniu terenów oraz z wskazaniem najkorzystniejszej lokalizacji uwzględniającej aspekty techniczne, społeczne, środowiskowe, kulturowe oraz ekonomiczne - dodaje uzasadnienie.
Projekt uchwały Rady Miejskiej, który zostanie poddany pod głosowanie we wtorek 27 lutego, dostępny jest TUTAJ. Zmiany wprowadzono zarówno w części tekstowej obowiązującego studium jak i w części graficznej oraz wyróżniono je w dokumencie kolorem niebieskim. Poza wyżej wymienionymi zmianami nie dokonano innych zmian w strukturze jednostek urbanistycznych. Doprecyzowano zapisy dotyczące terenów w rejonie lotniska Kaniów.
Projekt studium został wyłożony do publicznego wglądu w dniach od 7 listopada do 6 grudnia 2023 roku, o czym portal czecho.pl informował w artykule "Projekt ważnego dokumentu wyłożony do publicznego wglądu. Można przesyłać uwagi". (zbieranie uwag do 28 grudnia 2023 r.). Podczas wyłożenia złożono 33 uwagi - można było je przesyłać do 28 grudnia. Burmistrz miasta uwzględnił 5 uwag w całości, 4 zostały częściowo uwzględnione.
ZOBACZ TAKŻE

Jest obwodnica przemysłowa, nie ma docelowej organizacji ruchu. Interwencja radnego

Gorący tematWrócił temat podtopień przy "Starej Gminie". Interwencja radnych

W Szkole Podstawowej nr 7 powstanie sala terapii integracji sensorycznej

Gorący tematNowe stawki podatku od nieruchomości. Od Nowego Roku czeka nas podwyżka

Gorący temat[FOTO] Most został uszkodzony podczas powodzi. W jego miejscu powstanie nowy
